Jak się zmotywować do sprzątania?
Każdemu z nas czasem się nie chcę. Czasem ze względu na zmęczenie, nierzadko przez to, że jest tyle ciekawszych zajęć niż obowiązki.
W niektórych przypadkach dlatego, że przytłacza nas wielkość stojącego przed nami wyzwania.
Jeśli problem ten dotyczy jakiejś pobocznej sprawy, to nie jest jeszcze tak źle, ale kiedy nie mamy ochoty posprzątać, budujemy wieżowce
z naczyń do pozmywania i boimy się wpuścić niespodziewanych gości, to warto pomyśleć nad tym, jak wyrwać się z marazmu. Mamy dla Was propozycję na to, jak posprzątać, kiedy się nie chce i jak uniknąć znalezienie się w takiej sytuacji. Wszystko dzięki naszemu autorskiemu systemowi MOP.
M - MOTYWACJA
Podstawowym problemem, o jakim mówimy, jest stare jak świat poczucie, że nam się nie chce. Niby chcielibyśmy mieć posprzątane, ale myśl
o ogarnięciu całego mieszkania paraliżuje nas i powstrzymuje przed działaniem. Współcześnie większy nacisk kładzie się raczej na dyscyplinę niż na nadużywaną motywację, ale kiedy tkwimy w niemocy, przyda się coś, co sprawi, że ruszymy do działania! Zapał, którego potrzebujemy, można podzielić na dwie kategorie.
Motywacja OD: Chociaż motywacja OD bywa nazywana motywacją negatywną, to czasami pomaga zdać sobie sprawę z konsekwencji wiecznego odkładania na później. Może pomyśl o tym, jak będziesz się czuć, kiedy ktoś wpadnie z wizytą? Albo wyobraź sobie, że to Ty masz okazję i chcesz kogoś zaprosić, ale dom jest w takim stanie, że nie wchodzi to w grę?
Jeśli boisz się pająków, możesz pomyśleć, o ile łatwiej będzie im się zagnieździć w nieposprzątanym mieszkaniu.
Motywacja DO: Motywacja DO, czyli motywacja pozytywna polegałaby w tym wypadku na wyobrażeniu sobie, o ile przyjemniej będzie się nam zrelaksować w posprzątanym mieszkaniu. Dobrze jest mieć gdzieś w telefonie zdjęcie naszego mieszkania w stanie idealnym, żeby zainspirować się do działania.
O - ORGANIZACJA
Jeśli przytłacza Was ilość rzeczy do posprzątania, podzielcie sobie to przedsięwzięcie na mniejsze części. Na samym początku możecie przenieść wszystko na swoje miejsce, tak aby zmywanie było w zlewie lub zmywarce, rzeczy do prania w łazience i tak dalej. Zmniejszy i uporządkuje to optycznie Wasz bałagan, przez co nie będzie wydawał się tak trudny do ogarnięcia.
Czas na sprzątanie zorganizujcie zgodnie ze swoim rytmem. Jeśli lubicie tak pracować, możecie rzucić się porządkowy wir i nie przestawać, dopóki mieszkanie nie będzie błyszczeć. Jeśli macie mniej bojowe nastawienie po każdym zadaniu możecie robić chwilę przerwy. Możecie też zastanowić się nad zastosowaniem słynnej techniki pomodoro. W skrócie polega ona na podzieleniu czasu pracy na 25-minutowe bloki i robieniu 5-minutowej pomiędzy nimi. Po czterech takich blokach należy też pomyśleć nad dłuższą przerwą.
Ostatnia, ale bardzo przydatna kwestia, to stworzenie sobie listy zadań, która pomaga nam zarówno w uporządkowaniu tego, co mamy do zrobienia, jak i sprawia, że nasza motywacja może rosnąć z każdym kolejnym skreśleniem zrobionego zadania.
P - PROFILAKTYKA
Jeśli udało się nam doprowadzić dom do porządku, to możemy pomyśleć co zrobić, żeby łatwiej nam go było sprzątać w przyszłości. Naczynia wstawiajmy od razu do zmywarki lub zlewu. Pamiętajmy o namoczeniu lub przepłukaniu tych bardziej zabrudzonych. Odkładajmy wszystko na miejsce. Wiemy, że to slogan, ale naprawdę pomaga. Jeśli o utrzymanie porządku zadbamy odpowiednio wcześniej. To wtedy sprzątanie będzie szybsze, mniej przytłaczające i przez to łatwiejsze.
Pominęliśmy coś? Macie własne sposoby na zabranie się za porządki, kiedy Wam się nie chce